<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Suszna propozycja"> 
<author_1=mgr W. Kleiner>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="5">
<date=1954-05-16>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Do Redakcji Przekroju! Ju przeszo od roku jestem w kontakcie z grup niewidomych, w wieku 2540 lat. Mieszkaj w internacie, pracuj we wasnej spdzielni szczotkarskiej  zarabiaj wystarczajco. Sytuacja ich, w porwnaniu z przedwojenn, jest wielekro lepsza.
S to ludzie o zdumiewajcej sile moralnej. Nie dajmy, by byli stale umiechnici i zadowoleni z losu  do, a nawet o wiele wicej ni do, e potrafi si mia
 jedni czsto, inni czasem  e maj szerokie zainteresowania, e przy kadej okazji szukaj wiadomoci, nauki, rozmowy na ciekawe tematy. Niektrzy uprawiaj sporty  tak,    gimnastyk, pywanie, szachy  wszyscy chodz na koncerty, wielu do teatru. Wszyscy    umiej myle o sobie, nie zdaj si na pomoc innych  organizuj sobie ycie o wasnych siach w oparciu o Polski Zwizek Niewidomych. I mimo ciaru, ktrego aden z nas  nawet stale si z nimi kontaktujcych i zytych z nimi  nie potrafi poj, nie demoralizuj si, nie wpadaj w pijastwo ani w rozpacz.
Nie jest im niestety dostpny w peni jeden z zasadniczych elementw zdrowego ycia: zadowolenie z twrczej pracy. Nie chodzi mi tu o sprawy ilociowe: s wrd nich przodownicy, osigajcy podwjne i wysze normy. Chodzi o jako. Praca w szczotkarni lub podobnych zakadach jest monotonna, wiecznie jednaka, po prostu nudna, zwaszcza dla niewidomych, ktrym nie daje moliwoci awansu. Wszystko, co czowiek ma z tego, to ten zarobek  tak strecia spraw jedna z niewidomych po duszej dyskusji i przemyleniu.
To jest le. Powiedzmy od razu. e uwiadamianie i przekonywanie, e kada praca jest ciekawa, e trzeba myle o wkadzie w gospodark narodow  do niewidomych nie przemawia. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
